spódnica

zamszowa spódnica uszyta według kroju własnej konstrukcji

Dawno tu nie było własnej konstrukcji. Po kursie, w którym brałam udział prawie dwa lata temu, udało mi się opublikować tylko dwa projekty (kwiecista, romantyczna sukienka, ulubione jeansy). A potemCzytam dalej!

Lato mnie rozleniwiło, pod każdym względem. Szyłam, nie powiem, ale prawie wyłącznie pod presją. Projektów dla czystej przyjemności powstało niewiele – choć w głowie pomysłów nie brak. Po prostu nieCzytam dalej!

Jak tylko uszyłam moją granatową kieckę, pomyślałam „mhhh żeby jeszcze samą spódnicę mieć”. Od dawna szukałam sposobu na idealną spódnicę z połowy koła. Moje poprzednie próby były jedynie częściowo udane.Czytam dalej!