spodnie idealne – slow fashion w praktyce

PODAJ DALEJ!

Dzisiejszy post został zainspirowany przez dyskusje toczące się wokół tegorocznego Slow Fashion October (@slowfashionoctober). Tym razem Karen zachęcała uczestników do przejrzenia szaf i poszukania efektywnego sposobu kreowania mądrej – pełnej ubrań, które współgrają ze sobą –  garderoby. Moja szafa została uporządkowana we wrześniu, przy okazji pierwszego załamania pogody. Nie czułam potrzeby robienia tego kolejny raz, ale podążyłam za dalszymi instrukcjami w duchu slow fashion.

Karen na początek proponowała podzielenie całej zawartości szafy na trzy grupy: “tak”, “nie”, “może”. W mojej szafie po licznych redukcjach, latach wstrzemięźliwości zakupowej oraz szycia pozostały tylko ubrania, które chcę zachować. Jednak część z tych rzeczy wymaga naprawy bądź poprawek. Prawda jest taka, że w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy (zmiany w pracy, ciąża, dziecko, remont) nie miałam za wiele mentalnej przestrzeni, by skupić się na świadomym tworzeniu perfekcyjnej garderoby (nie jestem też pewna, czy perfekcyjna jest w moim przypadku właściwym przymiotnikiem;). Ciąża zmusiła mnie do zakupienia kilku gotowych ubrań i muszę powiedzieć, że było to naprawdę dziwne doświadczenie. Roszek ma już prawie 10 miesięcy, moje ciało szczęśliwie wróciło do normy, a ja przygotowuję się powoli do powrotu do pracy. Między innymi próbuję ogarnąć moją szafę.  

Styl w stylu slow fashion

Szczęśliwie moja praca nie wymaga ode mnie jakiegoś specyficznego wyglądu, mogę sobie pozwolić na dużą swobodę. Co nie zmienia faktu, że chcę wyglądać dobrze i czuć się sobą. Pierwszym zadaniem tegorocznej edycji Slow Fashion October było przyjrzenie się swojemu stylowi. Stworzyłam sobie nową, pomocniczą tablicę na Pintreście, złożoną z moich ulubionych własnoręcznie wykonanych ubrań oraz rzeczy, które chce dodać do mojej garderoby. Mam poczucie, że mój styl się ukonstytuował jakiś czas temu, a ja wiem, w czym wyglądam dobrze. Czasem – jak każdy – popełniam błędy, szczególnie, gdy tworzę pod presją. Dlatego wszelkie ćwiczenia z własnego stylu, uważam za bardzo pożyteczne.

Listy sezonowe

W kolejnych ćwiczeniach Karen zachęca do tworzenia  listy potrzebnych i upragnionych rzeczy, które będziemy nabywać w długofalowej perspektywie. Generalnie uważam, że to świetny pomysł, ale wiem, że mam ogromne trudności w realizowaniu długofalowych planów. Dlatego na własne potrzeby wymyśliłam sobie krótkie (a więc wykonalne) listy sezonowe. Plan podstawowy na jesień zawiera tylko dwa elementy: szerokie spodnie i prostą spódnicę. Obecnie mam w szafie sporo fajnych koszul i bluzek, natomiast brakuje mi odpowiednich na jesień dołów. Praktycznie wszystko noszę z moimi ulubionymi jeansami. Zdecydowanie potrzebuję więcej neutralnych dołów. Wciąż myślę nad koncepcją spódnicy, za to wybór modelu spodni był bardzo prosty.

Wykrój: The wide-leg pant

Chciałam wykorzystać ten wykrój od momentu, gdy go zobaczyłam. To była odpowiedź na moje pragnienia, cudny wykrój Peppermint i In the Folds. Do tego za darmo. Tylko brać i szyć. W sierpniu udało mi się uszyć wersję próbną. Świetne lniane szorty tylko potwierdziły moje podejrzenia, że to krój idealny dla mnie. Trzeba było je uszyć na początku wakacji! Długa wersja powstała z tkaniny zakupionej w second handzie, zapewne jest to mieszanka bawełny i czegoś sztucznego, ale bez domieszki elastanu. Wybrałam rozmiar D dla talii oraz E dla bioder. Myślę, że w przypadku tkaniny elastycznej poszłabym rozmiar w dół. Instrukcja jest super czytelna, miałam maleńki problem z suwakiem, ale wynikło to z tego, że znam inny sposób jego wszywania. Najdłużej medytowałam nad długością. Ostatecznie zdecydowałam się na nieco dłuższą niż proponuje oryginał. Myślę, że jest dla mnie korzystniejsza.

Jestem w tych portkach wprost zakochana. Super współgrają z moimi ulubionymi ubraniami i są niesamowicie wygodne. Na zdjęciach prezentuje moje ukochane zestawienie z pasiakiem (również wykrój Peppermint) oraz moją starą (13 lat!) second-handową bomberką. Nie uważacie, że to perfekcyjne jesienne zestawienie?

Pozdrawiam Was serdecznie,

Kasia


PODAJ DALEJ!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *