sukienka w kwiaty

Czujecie to? Niby jeszcze słoneczko przygrzewa, a jednak jest jakoś inaczej. Poranne chłodki, spadające liście, dzieciaki maszerujące do szkoły. Tak, lato się kończy i głową już jestem w jesieni. Więc póki pamięć jeszcze świeża, chcę się z wami podzielić, refleksjami na temat mojej tegorocznej letniej garderoby kapsułowej. Wiadomo, myślałam, żeCzytam dalej!

Dzisiejszy post został zainspirowany przez dyskusje toczące się wokół tegorocznego Slow Fashion October (@slowfashionoctober). Tym razem Karen zachęcała uczestników do przejrzenia szaf i poszukania efektywnego sposobu kreowania mądrej – pełnej ubrań, które współgrają ze sobą –  garderoby. Moja szafa została uporządkowana we wrześniu, przy okazji pierwszego załamania pogody. Nie czułamCzytam dalej!

Lato mnie rozleniwiło, pod każdym względem. Szyłam, nie powiem, ale prawie wyłącznie pod presją. Projektów dla czystej przyjemności powstało niewiele – choć w głowie pomysłów nie brak. Po prostu nie miałam poczucia, że czegoś mi brakuje. Szafa pełna kochanych ubrań, więc nie ma musu. Może też ta presja mnie zmęczyłaCzytam dalej!